• Wpisów: 31
  • Średnio co: 34 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 19:48
  • Licznik odwiedzin: 4 371 / 1091 dni
 
opowiadania1208
 
                     "Oznaczona"
W nocy obudziłam się cała mokra.Śniła mi się moja babcia,która powiedziała,że bardzo by chciała abym jechała do tej szkoły magii ponieważ ona też tam była.Gdy zasnęłam w środku dnia mama przyszła do mojego pokoju i mnie zbudziła.Zapytałam się:
-Mamo czy ja na prawdę muszę jechać?
-Wydaje mi się,że tak.
Odpowiedziała mama i wyszła z pokoju.Gdy zobaczyłam która godzina zerwałam się z łóżka i ubrałam się.Zeszłam na dół.Mama czekała na mnie już z obiadem.Powiedziałam,że podjęłam decyzję.
-Pojadę.Z dumą w głosie odpowiedziałam.
-Na prawdę podjęłaś taką decyzję.Z niedowierzaniem zapytała mama.
-Tak ale jeśli chcę jechać muszę się pożegnać z moimi przyjaciółmi bo to już jutro.
-Oczywiście.Ty idź i się pożegnaj a ja cię za ten czas spakuje.
Zgodziłam się zabrałam swoją kurtkę i wyszłam z domu.Od mojego domu do domu Nikol jest około 5 minut drogi.Poprosiłam żeby właśnie u niej się wszyscy zebrali.Zgodzili się.Kiedy doszłam do jej domu strach ścisną mi gardło.Bałam się im o tym powiedzieć.Kiedy zapukałam drzwi otworzyła mi mama Nikol.Zaprosiła mnie do środka.Na widok Nikol,Lili,Aspena i Harrego chciało mi się płakać.Przeszliśmy do salonu.Od razu powiedziałam im o co chodzi.Nie wierzyli mi.Myśleli,że to głupi żart ale gdy ich uświadomiłam,że to prawda wszystkim zrobiło się smutno.Siedzieliśmy w ciszy i nagle odezwała się Lili.
-Dlaczego wcześniej nam tego nie powiedziałaś?
-Prawdę mówiąc sama dowiedziałam się wczoraj.
-A kiedy jedziesz?Zapytała się Nikol z łzami w oczach.
-To już jutro.Odpowiedziałam i spojrzałam na zegarek.Zobaczyłam,że jest już 20.Powiedziała,że muszę  już iść.Wszyscy mnie uścisnęli a Aspen zaproponował,że mnie odprowadzi.Zgodziłam się.Przez chwilę szliśmy w ciszy ale naglę się odezwał.
-Rose?
-Tak co chcesz
-Ja nie wiem jak to mam ci powiedzieć.
Odpowiedział Aspen z zakłopotaniem.
-Mów przecież znamy się od dziecka.
-Wiesz co bo ja się w tobie zakochałem i mówię ci to dlatego,że możemy się już nigdy nie spotkać.
Nie wiedziałam co powiedzieć ale po dłuższym zastanowieniu odpowiedziałam.
-Ja chyba też coś do ciebie czuję.
Aspen uśmiechną się.I powiedział.
-Będę na ciebie czekał nawet kilka lat.
Ucieszyło mnie to ale nie wiedząc co odpowiedzieć powiedziałam,że muszę już iść.Od razu pobiegłam do domu a,że była zima było o wiele ciężej. Kiedy weszłam do domu zobaczyłam mamę która stała z moją walizką.Łzy zaczęły cisnąć mi się do oczu.W końcu rzuciłam się mamie w objęcia i zaczęłam płakać a mama ze mną...

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego